003024
NAJLEPSZE ZIMOWISKO
Narciarskie, snowboardowe, językowe czy przygodowe? Czy wyjazd na zimowisko jest dobrym pomysłem na pierwszy samodzielny wypoczynek dziecka poza domem? Czym się kierować, na co zwracać uwagę, przeglądając oferty biur turystycznych?
Bezpieczeństwo
To jest podstawowe kryterium wyboru dla każdego rodzica, dlatego zanim dokonają zakupu, przeszukują Internet i zapoznają się zarówno z dziesiątkami ofert różnych organizatorów, jak i opiniami klientów. Ta metoda ma swoje wady i zalety, co prawda dzięki niej poznamy dużo możliwości wyjazdów, ale już niekoniecznie obiektywne opinie, gdyż w Internecie w zasadzie można umieszczać co się chce, nie troszcząc się o weryfikację i wiarygodność.
Każdy organizator wypoczynku zbiorowego musi posiadać wpis do Rejestru Organizatorów i Pośredników Turystycznych w województwie, w którym ma główną siedzibę i wykupione ubezpieczenia grupowe – czyli posiadać certyfikat gwarancji ubezpieczeniowej turystycznej. Ponadto biuro powinno posiadać za sobą kilka udanych sezonów oraz w miarę stałą kadrę, jeśli firma istnieje np. 5 lat i co roku zimą i latem ogłasza nabór całej kadry to z pewnością nie świadczy o niej dobrze. Każda kolonia lub obóz musi posiadać także kierownika, który zajmuje się sprawami organizacyjnymi, a nie pilnowaniem dzieci. Jest dopuszczalne w polskim prawie, aby w przypadku sportowych obozów zimowych np. narciarskich, wychowawcami byli instruktorzy sportowi, po ukończeniu kursów na wychowawcę kolonijnego.
Zakwaterowanie i wyżywienie
Na pewno w przypadku obozów zimowych miejsce noclegu i spożywania posiłków ma większe znaczenie niż latem. Budynki oczywiście powinny spełniać standardy BHP, czyli być ciepłe i czyste, ale pamiętajmy o tym, że dla dziecka nie jest najważniejsze na obozie mieć standard noclegu jak w hotelu czterogwiazdkowym. Jeśli jest czysto i bezpiecznie, bogaty program i kadra z pasją to naprawdę nocowanie w łóżkach piętrowych z łazienką na korytarzu nie stanowi dla większości dzieci problemu. Inaczej jest w przypadku maluchów do 9 roku życia – tutaj miejsce noclegu powinno być dobierane z większą starannością. Przeważnie organizator zapewnia też inne miejsce pobytu dla grup typowo dziecięcych (do 12 roku życia) i oddzielnie dla młodzieży, choć nie jest to wymagane prawem. Zwyczajowo przyjęło się także, iż „kolonia” i „zimowisko” oferuje trochę lepsze warunki pobytu niż „obóz”, przeważnie przeznaczony dla młodzieży i czasami zakwaterowany w np. namiotach lub w lesie, nie jest to jednak regułą.
Wyżywienie na obozach i koloniach jest prawie zawsze stacjonarne, 3 posiłki dziennie + podwieczorek w postaci owocu i czegoś słodkiego. Napoje powinny być bez ograniczeń. Uwaga na obozy zagraniczne – pobyty są w hotelach, gdzie najczęściej posiłki serwowane są w formie stołu szwedzkiego i tylko dwa dziennie tzn. śniadanie oraz obiadokolacja.
Na sportowo, bajkowo czy z nauką języka?
Choć rodzice najwięcej czasu poświęcają na sprawdzenie warunków w jakich dziecko będzie przebywać, dla nich samych najważniejsze jest, aby dobrze się bawić na obozie. Czasy, gdy na koloniach dzieci „po prostu były” już dawno minęły, obecnie każdy wyjazd jest podporządkowany określonemu tematowi. Mamy obozy sportowe (każda dziedzina), naukowe, językowe, muzyczne, taneczne, aktorskie, przygodowe, dla dziewczyn lub chłopaków, konstruktorskie, literackie… nie sposób wymienić wszystkie rodzaje. Oddzielną kategorię stanowią oferty wypoczynku dla debiutantów i najmłodszych wiekiem, są to obozy nazywane potocznie „maluszkowymi”, tematyką związane przeważnie z bajkami, przygodami, przeznaczone dla dzieci od 5 do 9 roku życia i mają za zadanie łagodnie wprowadzić dziecko w samodzielne wyjazdy. Dlatego opiekę nad dziećmi sprawują przeważnie nauczycielki kształcenia zintegrowanego, organizator zapewnia całodobową opiekę lekarską i szczególny nacisk kładzie na dobre samopoczucie dzieci.
W przypadku ferii zimowych obóz językowy niekoniecznie jest dobrym pomysłem, w końcu trwa rok szkolny i najważniejsze jest, aby dziecko odpoczęło i zażyło jak najwięcej ruchu na świeżym powietrzu. Podobnie nie posyłajmy młodszego dziecka na pierwszy samodzielny wyjazd na obóz sportowy związany z dyscypliną całkowicie nieznaną dziecku, jeśli już tenis w ferie zimowe to tylko dla tych, którzy ćwiczą go na co dzień itd.
Obozy zagraniczne wymagają już od dziecka więcej samodzielności i odporności na stres. Zwykle za granicę wyjeżdżają dzieci nie młodsze niż 12-letnie. Dziecko powinno umieć samo zadbać o spożycie posiłku do określonej godziny, zaopatrzyć się w napoje na wyjście w teren, umieć posługiwać się obcą walutą itd.
Kontakt z dzieckiem
Każdy organizator powinien dawać możliwość nieskrępowanego kontaktu z dzieckiem na życzenie. Obecnie większość dzieci wyposażona jest w telefony komórkowe, ten sposób kontaktu sprawdza się zwłaszcza w przypadku dzieci 10- letnich i starszych. Z drugiej strony w przypadku maluchów, zwłaszcza na pierwszym wyjeździe, obserwujemy często ich zagubienie i nadmierne skoncentrowanie na samym telefonie, stres że nie usłyszą jak mama dzwoni, w rezultacie noszą go cały czas przy sobie, gubią w trakcie obozu… O wiele lepsze jest zdeponowanie telefonu u wychowawcy i umówienie się z dzieckiem, na codzienną rozmowę o określonej porze dnia.
Organizator powinien także udostępnić każdemu rodzicowi telefon do wychowawcy grupy. Starajmy się nie dezorganizować opieki nad dziećmi ciągłym telefonowaniem, wychowawca ma w grupie nie tylko Twoje dziecko! Tutaj trzeba rozsądnie wyważyć potrzebę uciszenia rodzicielskich niepokojów i prawo do informacji o samopoczuciu dziecka ze świadomością iż niedobrze jest trzymać dziecko na psychicznej „smyczy” i zarażać go swoim lękiem przez nieustanną kontrolę.
Zapoznaj się z ofertą zimowych obozów KOGIS – na turnusy od 5 lutego i późniejsze – ostatnie wolne miejsca!!!
Bezpieczeństwo
To jest podstawowe kryterium wyboru dla każdego rodzica, dlatego zanim dokonają zakupu, przeszukują Internet i zapoznają się zarówno z dziesiątkami ofert różnych organizatorów, jak i opiniami klientów. Ta metoda ma swoje wady i zalety, co prawda dzięki niej poznamy dużo możliwości wyjazdów, ale już niekoniecznie obiektywne opinie, gdyż w Internecie w zasadzie można umieszczać co się chce, nie troszcząc się o weryfikację i wiarygodność.
Każdy organizator wypoczynku zbiorowego musi posiadać wpis do Rejestru Organizatorów i Pośredników Turystycznych w województwie, w którym ma główną siedzibę i wykupione ubezpieczenia grupowe – czyli posiadać certyfikat gwarancji ubezpieczeniowej turystycznej. Ponadto biuro powinno posiadać za sobą kilka udanych sezonów oraz w miarę stałą kadrę, jeśli firma istnieje np. 5 lat i co roku zimą i latem ogłasza nabór całej kadry to z pewnością nie świadczy o niej dobrze. Każda kolonia lub obóz musi posiadać także kierownika, który zajmuje się sprawami organizacyjnymi, a nie pilnowaniem dzieci. Jest dopuszczalne w polskim prawie, aby w przypadku sportowych obozów zimowych np. narciarskich, wychowawcami byli instruktorzy sportowi, po ukończeniu kursów na wychowawcę kolonijnego.
Zakwaterowanie i wyżywienie
Na pewno w przypadku obozów zimowych miejsce noclegu i spożywania posiłków ma większe znaczenie niż latem. Budynki oczywiście powinny spełniać standardy BHP, czyli być ciepłe i czyste, ale pamiętajmy o tym, że dla dziecka nie jest najważniejsze na obozie mieć standard noclegu jak w hotelu czterogwiazdkowym. Jeśli jest czysto i bezpiecznie, bogaty program i kadra z pasją to naprawdę nocowanie w łóżkach piętrowych z łazienką na korytarzu nie stanowi dla większości dzieci problemu. Inaczej jest w przypadku maluchów do 9 roku życia – tutaj miejsce noclegu powinno być dobierane z większą starannością. Przeważnie organizator zapewnia też inne miejsce pobytu dla grup typowo dziecięcych (do 12 roku życia) i oddzielnie dla młodzieży, choć nie jest to wymagane prawem. Zwyczajowo przyjęło się także, iż „kolonia” i „zimowisko” oferuje trochę lepsze warunki pobytu niż „obóz”, przeważnie przeznaczony dla młodzieży i czasami zakwaterowany w np. namiotach lub w lesie, nie jest to jednak regułą.
Wyżywienie na obozach i koloniach jest prawie zawsze stacjonarne, 3 posiłki dziennie + podwieczorek w postaci owocu i czegoś słodkiego. Napoje powinny być bez ograniczeń. Uwaga na obozy zagraniczne – pobyty są w hotelach, gdzie najczęściej posiłki serwowane są w formie stołu szwedzkiego i tylko dwa dziennie tzn. śniadanie oraz obiadokolacja.
Na sportowo, bajkowo czy z nauką języka?
Choć rodzice najwięcej czasu poświęcają na sprawdzenie warunków w jakich dziecko będzie przebywać, dla nich samych najważniejsze jest, aby dobrze się bawić na obozie. Czasy, gdy na koloniach dzieci „po prostu były” już dawno minęły, obecnie każdy wyjazd jest podporządkowany określonemu tematowi. Mamy obozy sportowe (każda dziedzina), naukowe, językowe, muzyczne, taneczne, aktorskie, przygodowe, dla dziewczyn lub chłopaków, konstruktorskie, literackie… nie sposób wymienić wszystkie rodzaje. Oddzielną kategorię stanowią oferty wypoczynku dla debiutantów i najmłodszych wiekiem, są to obozy nazywane potocznie „maluszkowymi”, tematyką związane przeważnie z bajkami, przygodami, przeznaczone dla dzieci od 5 do 9 roku życia i mają za zadanie łagodnie wprowadzić dziecko w samodzielne wyjazdy. Dlatego opiekę nad dziećmi sprawują przeważnie nauczycielki kształcenia zintegrowanego, organizator zapewnia całodobową opiekę lekarską i szczególny nacisk kładzie na dobre samopoczucie dzieci.
W przypadku ferii zimowych obóz językowy niekoniecznie jest dobrym pomysłem, w końcu trwa rok szkolny i najważniejsze jest, aby dziecko odpoczęło i zażyło jak najwięcej ruchu na świeżym powietrzu. Podobnie nie posyłajmy młodszego dziecka na pierwszy samodzielny wyjazd na obóz sportowy związany z dyscypliną całkowicie nieznaną dziecku, jeśli już tenis w ferie zimowe to tylko dla tych, którzy ćwiczą go na co dzień itd.
Obozy zagraniczne wymagają już od dziecka więcej samodzielności i odporności na stres. Zwykle za granicę wyjeżdżają dzieci nie młodsze niż 12-letnie. Dziecko powinno umieć samo zadbać o spożycie posiłku do określonej godziny, zaopatrzyć się w napoje na wyjście w teren, umieć posługiwać się obcą walutą itd.
Kontakt z dzieckiem
Każdy organizator powinien dawać możliwość nieskrępowanego kontaktu z dzieckiem na życzenie. Obecnie większość dzieci wyposażona jest w telefony komórkowe, ten sposób kontaktu sprawdza się zwłaszcza w przypadku dzieci 10- letnich i starszych. Z drugiej strony w przypadku maluchów, zwłaszcza na pierwszym wyjeździe, obserwujemy często ich zagubienie i nadmierne skoncentrowanie na samym telefonie, stres że nie usłyszą jak mama dzwoni, w rezultacie noszą go cały czas przy sobie, gubią w trakcie obozu… O wiele lepsze jest zdeponowanie telefonu u wychowawcy i umówienie się z dzieckiem, na codzienną rozmowę o określonej porze dnia.
Organizator powinien także udostępnić każdemu rodzicowi telefon do wychowawcy grupy. Starajmy się nie dezorganizować opieki nad dziećmi ciągłym telefonowaniem, wychowawca ma w grupie nie tylko Twoje dziecko! Tutaj trzeba rozsądnie wyważyć potrzebę uciszenia rodzicielskich niepokojów i prawo do informacji o samopoczuciu dziecka ze świadomością iż niedobrze jest trzymać dziecko na psychicznej „smyczy” i zarażać go swoim lękiem przez nieustanną kontrolę.
Zapoznaj się z ofertą zimowych obozów KOGIS – na turnusy od 5 lutego i późniejsze – ostatnie wolne miejsca!!!



.jpg)



