002743
Relacja z Centrum Nauki Kopernik
Centrum Nauki Kopernik w Warszawie cieszy się ogromnym powodzeniem zwiedzających od ponad roku. Chociaż, aby dostać się do środka w wakacje trzeba było odstać w kolejce ponad 2 godziny, chętnych do eksperymentowania nie brakowało.
CNK jest ogromne i ciągle przybywa wystaw. Właśnie otwarto Planetarium – jedno z najnowocześniejszych w Europie, została też otwarta część ekspozycji na dworze czyli Park Odkrywców. W kompleksie każdy znajdzie coś dla siebie od dwulatka po studentów. Czekając na naszą godzinę wejścia do galerii BZZZ, udaliśmy się na piętro.
Już po samych odgłosach i wielkim tłumie biegających dzieci, można się zorientować, że dzieciaki są czują się tutaj jak w raju.
Galeria jest tak urządzona, że można zapoznać się empirycznie z chyba wszystkimi prawami fizyki rządzącymi naszym światem, osobiście wywołać fale czy stanąć na specjalnej platformie imitującej trzęsienie ziemi. Największym powodzeniem na piętrze cieszyły wielkie maszyny „przetwarzające” kolorowe piłeczki na różne sposoby, urządzenia do tworzenia ogromnych baniek mydlanych i koło poruszane siłą mięśni człowieka, który znajdzie się wewnątrz niego.
Wreszcie nadeszła nasza godzina wejścia do galerii BZZZ. Jest to miejsce poświęcone zapoznawaniu maluchów z życiem mieszkańców łąki oraz lasu. Czekając na otworzenie bramek, dzieci mają okazję za pomocą własnego cienia „łapać” motyle, ważki na niebie, ryby w wodzie lub owady na łące wyświetlane na specjalnej ścianie. Przed wejściem na wystawę rodzice wysłuchują kilku porad od wolontariuszy. Najważniejsze z nich to, że na terenie galerii dzieci są pod opieką rodziców, nie wolno tam spożywać posiłków (choć są w środku toalety) i że czas zabawy dla jednej grupy wynosi godzinę i 10 minut.
W środku zaczyna się zabawa nie z tej ziemi. Życie mieszkańców łąki i lasu można poznawać wszystkimi zmysłami, nawet węchu, gdyż na specjalnych tablicach ze zdjęciami roślin i zwierząt znajdują się przyciski uruchamiające zapachy i dźwięki. Cała galeria usiana jest tropami różnych zwierząt, które prowadzą do konkretnych „okienek” ukrytych w ścianie, gdzie maluchy mogą zaglądać i poznać co to za zwierzę zostawiło takie ślady. Można posłuchać odgłosów łąki, zbudować trójwymiarowe drzewo, którego wzór będzie odczytywany przez komputerowe okienko, poruszać magnetycznymi rybkami na specjalnej ścianie, pobiegać po wiszącym moście i pozjeżdżać na zjeżdżalni, obejrzeć świat widziany oczami ryby lub innych zwierząt, postrzelać powietrzną armatą, wprawić w ruch specjalną konstrukcję kół zębatych, zbudować ul i obejrzeć filmik jak powstaje miód (i oczywiście poczuć odpowiednie zapachy). Największym powodzeniem cieszyła się tablica pokryta specjalną powłoką, jakby „bąbelkową” w której dzieci mogły odciskać rączki i buzie, a z drugiej strony ukazywał się wypukły obraz. Potem wystarczyło pociągnąć za uchwyty i tablica na powrót robiła się „gładka”.
Dzieciaki z taką pasją wyciskały rączki i różne wzory, że pozostanie słodką tajemnicą w jaki sposób obsłudze udaje się zachować ten eksponat w całości… Drugie miejsce oblegane przez maluchy to eksponat wodny. Specjalny tor wodny ciągnie się przez prawie całą długość galerii, a w nim młynki wodne, wiry, fontanny, przelewania, łopatki do obracania – chłopców nie można oderwać od pistoletu na wodę za pomocą którego trzeba wepchnąć piłeczkę na górę po metalowym torze. Obsługa uprzedza rodziców, że maluchy przeważnie przemaczają ubranka i dlatego należy mieć ze sobą zapasowy komplet albo… rozebrać malca do majtek lub pieluch co wiele rodziców czyniło. Na samym końcu galerii BZZZ znajduje się zaciszny kącik z kredkami, stolikami i pufami do siadania, a przez przeszkloną ścianę widać przepływającą Wisłę. Oczywiście to jeszcze nie wszystkie eksponaty!
Na terenie CNK na zakupione bilety można także wejść do sklepu z „naukowymi” zabawkami, grami, puzzlami, znaczkami i przeróżnymi pamiątkami. Jest także restauracja-bar, gdzie zakupimy zarówno słodkie przekąski, jak i normalny obiad, trudno tylko zdobyć miejsce do siedzenia.
Praktyczne rady dla rodziców: zanim udamy się do kolejki po bilety koniecznie zapoznać się ze stroną internetową Centrum, gdyż w ciągu roku zmieniają się trochę zasady wstępu np. podczas wakacji można kupować wyłącznie bilety na bieżący dzień. Być przygotowanym na hałas i zamęt zwłaszcza na piętrze, jeśli mamy malca, który źle się czuje atakowany tyloma bodźcami naraz, odłóżmy wizytę w CNK na okres w ciągu roku szkolnego.
CNK jest ogromne i ciągle przybywa wystaw. Właśnie otwarto Planetarium – jedno z najnowocześniejszych w Europie, została też otwarta część ekspozycji na dworze czyli Park Odkrywców. W kompleksie każdy znajdzie coś dla siebie od dwulatka po studentów. Czekając na naszą godzinę wejścia do galerii BZZZ, udaliśmy się na piętro.
Już po samych odgłosach i wielkim tłumie biegających dzieci, można się zorientować, że dzieciaki są czują się tutaj jak w raju.
Galeria jest tak urządzona, że można zapoznać się empirycznie z chyba wszystkimi prawami fizyki rządzącymi naszym światem, osobiście wywołać fale czy stanąć na specjalnej platformie imitującej trzęsienie ziemi. Największym powodzeniem na piętrze cieszyły wielkie maszyny „przetwarzające” kolorowe piłeczki na różne sposoby, urządzenia do tworzenia ogromnych baniek mydlanych i koło poruszane siłą mięśni człowieka, który znajdzie się wewnątrz niego.
Wreszcie nadeszła nasza godzina wejścia do galerii BZZZ. Jest to miejsce poświęcone zapoznawaniu maluchów z życiem mieszkańców łąki oraz lasu. Czekając na otworzenie bramek, dzieci mają okazję za pomocą własnego cienia „łapać” motyle, ważki na niebie, ryby w wodzie lub owady na łące wyświetlane na specjalnej ścianie. Przed wejściem na wystawę rodzice wysłuchują kilku porad od wolontariuszy. Najważniejsze z nich to, że na terenie galerii dzieci są pod opieką rodziców, nie wolno tam spożywać posiłków (choć są w środku toalety) i że czas zabawy dla jednej grupy wynosi godzinę i 10 minut.
W środku zaczyna się zabawa nie z tej ziemi. Życie mieszkańców łąki i lasu można poznawać wszystkimi zmysłami, nawet węchu, gdyż na specjalnych tablicach ze zdjęciami roślin i zwierząt znajdują się przyciski uruchamiające zapachy i dźwięki. Cała galeria usiana jest tropami różnych zwierząt, które prowadzą do konkretnych „okienek” ukrytych w ścianie, gdzie maluchy mogą zaglądać i poznać co to za zwierzę zostawiło takie ślady. Można posłuchać odgłosów łąki, zbudować trójwymiarowe drzewo, którego wzór będzie odczytywany przez komputerowe okienko, poruszać magnetycznymi rybkami na specjalnej ścianie, pobiegać po wiszącym moście i pozjeżdżać na zjeżdżalni, obejrzeć świat widziany oczami ryby lub innych zwierząt, postrzelać powietrzną armatą, wprawić w ruch specjalną konstrukcję kół zębatych, zbudować ul i obejrzeć filmik jak powstaje miód (i oczywiście poczuć odpowiednie zapachy). Największym powodzeniem cieszyła się tablica pokryta specjalną powłoką, jakby „bąbelkową” w której dzieci mogły odciskać rączki i buzie, a z drugiej strony ukazywał się wypukły obraz. Potem wystarczyło pociągnąć za uchwyty i tablica na powrót robiła się „gładka”.
Dzieciaki z taką pasją wyciskały rączki i różne wzory, że pozostanie słodką tajemnicą w jaki sposób obsłudze udaje się zachować ten eksponat w całości… Drugie miejsce oblegane przez maluchy to eksponat wodny. Specjalny tor wodny ciągnie się przez prawie całą długość galerii, a w nim młynki wodne, wiry, fontanny, przelewania, łopatki do obracania – chłopców nie można oderwać od pistoletu na wodę za pomocą którego trzeba wepchnąć piłeczkę na górę po metalowym torze. Obsługa uprzedza rodziców, że maluchy przeważnie przemaczają ubranka i dlatego należy mieć ze sobą zapasowy komplet albo… rozebrać malca do majtek lub pieluch co wiele rodziców czyniło. Na samym końcu galerii BZZZ znajduje się zaciszny kącik z kredkami, stolikami i pufami do siadania, a przez przeszkloną ścianę widać przepływającą Wisłę. Oczywiście to jeszcze nie wszystkie eksponaty!
Na terenie CNK na zakupione bilety można także wejść do sklepu z „naukowymi” zabawkami, grami, puzzlami, znaczkami i przeróżnymi pamiątkami. Jest także restauracja-bar, gdzie zakupimy zarówno słodkie przekąski, jak i normalny obiad, trudno tylko zdobyć miejsce do siedzenia.
Praktyczne rady dla rodziców: zanim udamy się do kolejki po bilety koniecznie zapoznać się ze stroną internetową Centrum, gdyż w ciągu roku zmieniają się trochę zasady wstępu np. podczas wakacji można kupować wyłącznie bilety na bieżący dzień. Być przygotowanym na hałas i zamęt zwłaszcza na piętrze, jeśli mamy malca, który źle się czuje atakowany tyloma bodźcami naraz, odłóżmy wizytę w CNK na okres w ciągu roku szkolnego.







